sobota, 11 stycznia 2014

PROLOGUE

13.09.2006
Berlin, Niemcy


Dziś oczy wszystkich mieszkańców Berlina zwrócone są na hale, w której wieczorem zaśpiewa Shakira. Wydarzenie jest tym większe, ponieważ owym występem Kolumbijka rozpocznie drugą w swojej karierze trasę koncertową. Cały ewent zostanie udokumentowany i wydany w postaci live albumu, a także na płytach video. 


***
- Nasza pierwsza rocznica - powiedziała Shakira do Gerarda, gdy tylko się obudził.
Pogoda za oknem nie była zbyt ciekawa; wiał potężny wiatr, a do tego z nieba chaotycznie lały się krople deszczu. Para przywykła do budzenia się przez barcelońskie słońce, jednak tego dnia znajdowali się w wyjątkowej sytuacji. Z pewnością, gdyby nie kontuzja Pique, obrońcy FC Barcelony, mógłby rozkoszować się znacznie bardziej urokliwą aurą. Jednak zdecydowanie więcej znaczyło dla niego bycie przy swojej partnerce w bardzo ważnych dla niej chwilach. 
- Całe 365 dni z najcudowniejszą kobietą jaką widział świat. - uśmiechnął się piłkarz i podparł głowę na łokciu. 
Na tę wiadomość piosenkarka delikatnie pocałowała go, a następnie podstępnie zrzuciła go z łóżka.
- Będziemy musieli przełożyć świętowanie na wieczór. - mówiła rozbawiona, wychodząc spod pościeli.
- Nie wytrzymamy tego. - zrobił smutną minę.
- Ja wytrzymam. - pomachała palcem Kolumbijka.
- Wiesz, że nie o tobie mówię. - zaśmiał się Pique, po czym popatrzył na swoje krocze.
- No wiesz co! Przekładamy na za tydzień. - pogroziła.
Gerard zerwał się na równe nogi i złapał Shakirę, po czym rzucił ją na łóżko i łaskotał. Spędzili całą godzinę na przytulaniu, całowaniu i wygłupianiu się. Zupełnie nieświadomi tego, że tylko na nich czeka ogromna grupa ludzi.
- Czy ty nie jesteś czasem spóźniona na próbę? - zaśmiał się Hiszpan.
- Nieważne, chcę tak z tobą leżeć do końca świata. - wtuliła się w niego pani Mebarak.
Sielankę przerwał głośny dzwonek telefonu Shakiry. Odebrała go i włączyła głośnik.
- Gdzie ty jesteś? Od 30 minut powinna trwać próba, ale ciebie wciąż tutaj nie ma i nie możemy zacząć! - krzyczała kobieta.
- Ciebie też miło słyszeć, Victorio. - uśmiechnęła się patrząc na swojego chłopaka.
Victoria była tą osobą, której tak na prawdę w żadnym możliwym momencie życia nikt nie chciałby słyszeć. Typ człowieka, który zatraca się w swojej pracy na tyle, że nie widzi nic poza nią. Oprócz tego, jako menager, bardzo wpływa na życie innych. Choćby poza pracą była naprawdę miłą osobą (a nie jest), to wciąż pozostanie do niej pewny uraz, głównie przez jej posadę.
- Shakira, zrozum mnie. Jeśli się tu nie pojawisz, to ja dostanę po głowie.
- Dobrze wiesz, że od początku nie chciałam żadnych prób. Niech tancerze robią co chcą, oni nie są mi potrzebni. Dobrze wiesz, że fani i tak przyjdą na mój koncert. 
- Uch, dlaczego trafiła mi się taka uparta pracodawczyni? Teraz przychodzą, ale jeśli wciąż będziesz odwalać taką manianę, to w końcu ich stracisz.
- Nie przyjdę na żadną próbę! - zakończyła bardzo szybko i nacisnęła czerwoną słuchawkę.

***

Po sześciu godzinach oglądania filmów, przytulania, kompletnego lenienia się i 125 nieodebranych połączeniach, nadszedł czas by skierować się na Stadion Olimpijski. Do koncertu zostały dwie godziny, ale wciąż masa przygotowań. Oboje goście apartamentu nowożeńców w najlepszym berlińskim hotelu wzięli prysznic, po czym ekstremalnie szybko ubrali się i minimalnie ogarnęli, ze względu na kompletny brak czasu, a do tego godzinę szczytu na ulicach. Zarówno Shakira jak i Gerard mieli założone okulary przeciwsłoneczne i kaptury. Możliwe, że przemkną tak szybko do taksówki, żeby nikt ich nie zauważył. 
- Na Stadion Olimpijski. - powiedział Hiszpan siadając na tylnym siedzeniu samochodu, zaraz obok blondynki.
Po 20 minutach byli już na miejscu. Weszli tylnym wejściem, od razu za kulisy. Tam Shaki była zmuszona, by pożegnać się z Gerardem, który poszedł zająć swoje miejsce w sektorze VIP. 
- Powinnam cię udusić! - krzyknęła menago zachodząc drogę piosenkarce.
- Zrób to po koncercie. - wyminęła ją i poszła do garderoby. 
W środku czekał na nią makijażysta. Nałożył na nią jedynie podkład, podkreślił jej rzęsy i na tym skończył się jej make-up. Gdy mężczyzna wyszedł, Kolumbijka założyła na siebie przygotowaną jedną z pięciu kreacji na dzisiejszy wieczór. Bluzka rozcinana na brzuchu i skórzane spodnie. 
Ostatni raz popatrzyła na siebie w lustrze, mówiąc "dasz radę". Motywacja właściwie nie była jej potrzebna, ponieważ nie odczuwała ani stresu, ani poczucia, że coś pójdzie nie tak. 
Po wyjściu z pomieszczenia, jeden z ludzi pracujących przy występie skierował ją na platformę, która wjedzie do góry, aż na scenę. Przedstawił jej kilka szczegółów dotyczących schodzenia ze sceny, aż w końcu dał jej spokój i cała ekipa w tym Shakira czekała na wejście na estradę. Brzmiała już intro przed pierwszą piosenką - Pienso en Ti. Gdy tylko gwiazda pojawiła się w zasięgu wzroku publiczności, rozległy się głośne okrzyki. Shakira bardzo zadowolona, przywitała się z fanami i już po chwili zaczęła genialny występ. Bezbłędnie odśpiewała utwór otwierający nie tylko koncert, ale całą trasę. Po tym dała genialne show, performując utwory jak Whenever, Whenever; Rules, Fool, a także Objection (Tango). Po tych numerach nadszedł czas na spokojniejsze piosenki, jak zostało to zaplanowane. Tak, by Shakira na chwilę odsapnęła. Nikt jednak nie planował, że przedstawiona zostanie piosenka The One, a więc dopiero sama piosenkarka przekazała muzykom, że właśnie to mają grać. 
- To dla ciebie, G. - powiedziała z uśmiechem na twarzy, gdy rozległy się pierwsze dźwięki ballady. 



Więc, znalazłam powód by golić moje nogi
Każdego ranka
I jest kogoś, na kogo mogę liczyć
By zabrał mnie na dyskotekę w piątkowy wieczór
A potem do kościoła w niedzielę
By wymyślić trochę więcej marzeń
I pewnego dnia pomyśleć o dzieciach
Lub po prostu zaoszczędzić trochę pieniędzy

Jesteś jedynym, którego potrzebuję
Droga do domu jest zawsze długa
Lecz gdy jesteś blisko mnie, radzę sobie
Tylko Ciebie potrzebuję
moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero przy Tobie
Ponieważ nie ma nic, jak Twój spleciony słońcem uśmiech
W świecie pełnym nieznajomych
Tylko Ciebie znam

Więc, nauczyłam się gotować i wreszcie pozbyłam się kuchennej fobii
Więc, mam ramiona by się wtulić
Gdy widzę ducha lub rozmyślam,
co przynosi bezsenność.
Przy kupowaniu większej ilości rzemieni
i pisaniu radosnych piosenek
zawsze przyda się pomoc drugiej osoby

Tylko Ciebie potrzebuje
Tylko Ciebie potrzebuje
Razem z Tobą, moje prawdziwe życie dopiero się zaczęło
Tylko Ciebie potrzebuję
Nic nie jest takie, jak twój spleciony słońcem uśmiech
Nic jak twoja miłość
Nic jak twoja miłość
Nic jak twoja miłość


***************

Witam na nowym blogu! :) Bohaterowie już przedstawieni i jest tylko jedno co mogę wam jeszcze o tym blogu powiedzieć: będzie 10 rozdziałów + epilog. Jeśli chcecie być informowani, proszę tutaj linka do aska, twittera, albo fejsbuka.

19 komentarzy:

  1. Bardzo lubię tę parę, więc na pewno będę wpadać, żeby czytać dalsze rozdziały :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakie to słodkie i romantyczne <3333333
    Cudowny prolog i zakochałam się w tej piosence <333
    Dawaj rozdział, bo zaraz umrę :3
    ~ http://ask.fm/Barcelonkaaaa ♥

    OdpowiedzUsuń
  3. Na pewno będę czytać, nie ma opcji :D
    http://ask.fm/ManiaHaHa

    OdpowiedzUsuń
  4. Będę czytać :)
    Ale jestem na telefonie więc nie mam jak dodać linka, ale mam nadzieję że dobrze znasz mojego aska XD

    OdpowiedzUsuń
  5. zapowiada się świetnie, informuj na asku- ask.fm/ilosehope

    OdpowiedzUsuń
  6. Shaki z Gerardem są cudowni <3
    Jak ja kocham tą parę <3
    Czekam na następny <3
    Zapraszam do mnie: http://leo-messi-gerrard-pique.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Genialny <33
    Już wiem, że ten blog będzie zajebisty :33
    Czekam na rozdział <33

    OdpowiedzUsuń
  8. Ojej, słodko <3
    Pisz szybko rozdziały *_____*

    http://ask.fm/MrsBadstuber

    OdpowiedzUsuń
  9. Aww <3 Uwielbiam Shakirę, a gdy już jest z Pique to masakra *__* Więc na pewno będę czytać <33 http://ask.fm/tymbark97

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak słodko ♥ *_*
    Na pewno będę czytać ^^
    http://ask.fm/Barca1899nazawszewmoimsercu

    OdpowiedzUsuń
  11. zapowiada się ciekawie <3
    http://ask.fm/Barcelonistka1

    OdpowiedzUsuń
  12. super prolog informuj mnie na :
    http://ask.fm/natalia08081

    OdpowiedzUsuń
  13. Jako honorowy informowany chyba nie musze podawać tutaj swojego ask XDD TYLKO zastanawiam się czy w tak idealnym zwiazku może coś się dziac :D czekam ^^

    OdpowiedzUsuń
  14. Na serio świetnie się zaczyna!! http://ask.fm/LucyFabregas

    OdpowiedzUsuń
  15. ajajajaj cudowny ten rozdział. Shak i Geri to taka cudowna para. ciesze sie, że odkryłam tego bloga. ;)
    informuj mnie prosze o nowościach. tymczasem serdecznie zapraszam na kolejny odcinek mojego humorystycznego opowiadania o Realu Madryt, który ukazał się po dość długiej przerwie.
    kogo Ana zastanie w swoim biurze? i co tym razem szykują Królewscy? odpowiedzi na te i inne pytania na
    te-quiero-para-siempre.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Geniuuusz *O* To jest takie słooodkie <3 http://ask.fm/ThiagoMessiLeo <- INFORMUJ <3

    OdpowiedzUsuń
  17. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  18. Proszę informuj mnie :D
    http://ask.fm/FCBarca7
    Świetnie się zapowiada :3

    OdpowiedzUsuń